Trzeba było kilkudziesięciu lat, by dojść do wniosku, że karmienie piersią jest najlepszym sposobem karmienia niemowląt. Mleko matki nie tylko odżywia, ale i chroni dziecko przed wieloma niebezpieczeństwami zdrowotnymi. Natury nie da się zastąpić, można jednak z powodzeniem ją naśladować.

Żyjemy inaczej, więc okres karmienia nie zawsze może trwać zgodnie z naturalnym cyklem. Gdy z wielu powodów matka musi przestać karmić piersią lub może jedynie pozostawić odciągnięty pokarm, konieczne staje się użycie produktów zastępczych. W laboratoriach producentów żywności dla najmłodszych powstają coraz lepsze mieszanki mleka następnego. Z kolei wytwórcy akcesoriów przeznaczonych dla niemowląt usilnie pracują nad odtworzeniem warunków karmienia piersią, by butelka i smoczek jak najbardziej je przypominały.

Rewolucja w karmieniu niemowląt

Przełomu w tym względzie dokonał… Philips, czołowy producent sprzętu AGD i RTV na świecie. A właściwie należąca do koncernu firma Avent. Smoczek do butelki, wypuszczony przez nią na rynek, wiernie odtwarza anatomiczną budowę sutka. Dzięki temu mały człowiek karmiony butelką nie musi zmieniać sposobu “obsługi” tego urządzenia. Co więcej, użycie tego modelu sprawia, że wraz z pokarmem niemowlę przestaje połykać powietrze, co bywa przyczyną większości wzdęć i kolek trapiących maluszki. 

Wszystko można udoskonalić

Idąc za ciosem, Avent smoczek do butelki w anatomicznym kształcie sutka uzupełni o antykolkową butelkę. Wykonana ze starannie dobranych materiałów, posiada wewnątrz specjalną wkładkę, dzięki której smoczek zawsze jest wypełniony mlekiem, nawet podczas przechylają i odstawiania butelki. Taki sprzęt do karmienia wziął się wprost z naśladownictwa anatomii i fizjologii karmiącej matki – pokarm naturalny nigdy nie przedostaje się do przewodu pokarmowego niemowlęcia z powietrzem.

Postęp z korzyścią dla wszystkich

Obecnie wielu producentów uznało, że naśladowanie rozwiązań wypracowanych przez innowacyjną konkurencję to krok w dobrą stronę i szerokich, niskich smoczków na rynku jest coraz więcej. Kolejne modele pierwowzoru są wciąż udoskonalane, na przykład przez karbowanie powierzchni, co zapobiega przypadkowemu ześlizgnięciu ust przy karmieniu. Przyszłość należy do natury, a technologia stale może czerpać z niej dobre wzory.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ